Recenzja Ritual: Crown of Horns na Nintendo Switch

Advertisement

Ritual: Crown of Horns to gra stworzona przez polskie studio Draw Distance i wydana została na Nintendo Switch i PC w listopadzie zeszłego roku. Planowane jest również wypuszczenie jej na PS4 i Xbox One. Sam miałem okazję ją przetestować na Switchu a klucz do niej otrzymałem od wydawcy.

O co chodzi?

Ritual: Crown of Horns jest grą z gatunku top-down shooter, czyli strzelanka w której kamera umieszczona jest nad głową głównego bohatera i skierowana jest w dół na niego. Wcielamy się w niej w kowboja, który dostał zlecenie na zlikwidowanie Wiedźmy. Gra toczy się w XIX wiecznych Stanach Zjednoczonych a my działamy na zlecenie “Wujka Sama”. Jak możecie się domyśleć mamy tutaj niezbyt częste połączenie westernu i horroru. 

Ritual: Crown of Horns

Po odnalezieniu owej Wiedźmy giniemy… Zabici przez rogate bestie wysłane przez ten sam rząd, dla którego pracujemy. Wiedźma nas wskrzesza i dalej działamy razem, odkrywając powoli rządowy spisek, jednocześnie po drodze rozwalając setki różnego rodzaju bestii wysłanych przez „górę”. 

Sama rozgrywka to typowa gra w “hordy”. Czyli stawiamy czoła dziesiątkom przeciwników, którzy wysyłani są falami. Naszym zadaniem wcale nie jest pokonanie wszystkich przeciwników, ale ochranianie Wiedźmy. Nie możemy doprowadzić, aby hordy zakłóciły odprawianie rytuałów którym właśnie się zajmuje. Rytuał trwa kilka minut. W tym czasie musimy odpierać ataki wrogów i przy okazji nie zginąć. Większość przeciwników jest skupiona na tym, aby dostać się do chaty, w której Wiedźma odprawia swój rytuał. Jednak są też takie demony, które obierają nas za swój cel.

Niezwykle istotny i satysfakcjonujący jest mechanizm celowania i strzelania. Im dokładniej przycelujemy (dłużej) tym większe obrażenia zadamy. Zwykle po perfekcyjnym wycelowaniu, przeciwnik od razu pada. Oczywiście każda broń zadaje trochę inne obrażenia, ma różny czas do perfekcyjnego nacelowania i czas przeładowania.

Advertisement
Ritual: Crown of Horns

Informacja dla rodziców.

Jako, że jestem rodzicem dwójki dzieci (co prawda są jeszcze za małe aby grać) i stwierdziłem, że w polskim internecie brakuje informacji, które pomogą “niegrającym” rodzicom zorientować się w co chcą zagrać ich dzieciaki. W swoich opiniach o grach dodaje kilka akapitów z informacjami dla rodziców. Od razu zaznaczam, że nie mam kompetencji do stwierdzenia co jest dobre dla dzieci, a co nie. Opinie na temat gier i ich przeznaczenia dla dzieci biorę zazwyczaj ze strony https://www.commonsensemedia.org. Niestety Ritual: Crown of Horns nie ma na niej. Dlatego postaram się przedstawić swój punkt widzenie oraz posiłkując się stroną PEGI.

Ograniczenia wiekowe

PEGI: 16+ lat

Przemoc

rating by Deemak Daksina from the Noun Project

Gra jest niezwykle brutalna. Mamy tutaj demonicznych przeciwników, okultyzm, wiedźmy i mnóstwo krwi.

Trudność

rating by Deemak Daksina from the Noun Project

Gra jest strasznie trudna. Nie raz trzeba powtarzać misję aby ją przejść.

Ritual: Crown of Horns

W punkt:

  1. Kilka rodzajów przeciwników.
  2. Z czasem napotykamy na ich modyfikacje, typu dodatkowe tarcze itp.
  3. Bardzo satysfakcjonujący system strzelania.
  4. 8 różnych broni.
  5. Oczywiście zaczynamy z rewolwerem.
  6. Ale jest też kilka mniej oczywistych broni jak snajperka czy kusza.
  7. Mam również możliwość rzucania zaklęć. Zazwyczaj pomagają masowo likwidować niemilców.
  8. Zaklęcia możemy rzucać po zebraniu odpowiedniej ilości “dusz”.
  9. “Dusze” dostajemy za każdego pokonanego przeciwnika.
  10. Podczas rozgrywki możemy zbierać czasowe power-upy w postaci zmniejszenia czasu przeładowania czy odnowienia zdrowia.
  11. Pomiędzy misjami w naszej kryjówce możemy zmieniać bronie, zaklęcia czy kupować ulepszenia.
  12. Ritual: Crown of Horns jest niezwykle trudna. 
  13. Niekiedy trzeba powtarzać etap kilkanaście (lub i więcej) razy, aby opanować idealną strategię na jego przejście.
  14. Wysoki wskaźnik “rage quit”.
  15. Porażka wiąże się ze wczytywanie poziomu na nowo co trwa strasznie długo.
  16. Natkniemy się również na błędy. 
  17. Właściwie przytrafił mi się jeden, ale spory i trochę cheaterski 🙂
  18. W jednej z misji w pewnym momencie nowi przeciwnicy przestali się pojawiać. 
  19. Mogłem tak dokończyć misję.
  20. Świetnie zbudowany klimat.
  21. Nie wiem czy słusznie, ale historia i klimat trochę przypomina mi ten z serialu True Detective (sezon 1).
  22. Historia budowana jest w krótkich dialogach przed każdą misją oraz w dziennikach znajdujących się w kryjówce.
  23. Dialogi są statyczne, czyli widzimy postaci i tekst pod nimi.
  24. Brakuje nagranych dialogów.
  25. Brakuje również polskiej wersji językowej na Nintendo Switch.
  26. Wersja PC ma polską wersję.
  27. Grafika fajnie buduje klimat.
  28. Fajnie operuje światłem i cieniami.
  29. Podoba mi się również stylistyka postaci w dialogach.
  30. Serio jest trudna!

Grę można kupić jedynie w wersji cyfrowej na Nintendo eShop.